środa, 22 lipca 2009

NARTY

Miękkie czy twarde?
Początkujący powinni zakupić narty z tzw. dolnej półki lub nawet używane. Narty miękkie są wskazane dla wszystkich amatorów i tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z białym sportem. Na nartach sztywnych odczujemy każdy błąd, za to miękkie sprawiają, że skręcanie jest łatwiejsze.

Krótkie czy długie?
Na początku wybiera się narty krótsze, ponieważ na nartach krótkich zjeżdżanie jest łatwe. Oczywiście długość nart dostosowana jest do rodzaju jazdy, do slalomu czy biegu zjazdowego narty mogą mieć "wzrost" narciarza. Z kolei w przypadku spokojnych zjazdów powinny być one niższe od właściciela o jakieś 10-20 cm.

Kobiety nie powinny kupować nart dla mężczyzn ponieważ są one inne pod względem konstrukcyjnym.

Nie warto inwestować w najlepsze modele nart w momencie kiedy tak naprawdę dopiero zaczynamy. Z drugiej strony jeżeli kupimy narty w jakimś dużym centrum handlowym gdzie z reguły trafiają narty kiepskie, robione na specjalne życzenie sieci sklepu po to by były tanie to możemy ryzykować nie tylko zrażenie się do tego pięknego sportu ale i zdrowie. W końcu jazda na nartach powinna być przyjemna, a same "deski" w miarę stabilne. Z biegiem czasu narciarze potrzebują nart twardszych, takich które pozwolą na rozwijanie szybszej prędkości.

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Sposób na przyspieszenie metabolizmu tłuszczów

Naukowcy odkryli, że czynnik wzrostu fibroblastów 21, powoduje w organizmie ssaków zmianę metabolizmu podczas głodzenia, co prowadzi do wykorzystania tłuszczów jako materiału energetycznego, a nie węglowodanów. To odkrycie może stać się ważnym aspektem podczas leczenia otyłości oraz innych zaburzeń metabolicznych.
Wyniki badań naukowców z UT Southwestern Medical Center pod przewodnictwem Dr Steven Kliwer zostały opublikowane w Cell Metabolism.

Czynnik wzrostu fibroblastów 21- FGF21 (ang. Fibroblast Growth Factor 21) zbudowany jest z dwóch łańcuchów: zasadowego, zawierającego 146 reszt aminokwasowych, oraz kwaśnego, liczącego 140 reszt aminokwasowych. Wytwarzany jest przez keratynocyty. Wzmaga dojrzewanie fibroblastów i produkcję kolagenu tworząc substancję podporową skóry. Fibroblasty wytwarzają proteoglikany i włókna kolagenowe substancji międzykomórkowej tkanki łącznej właściwej, biorą udział w gojeniu ran. FGF21 reguluje również poziom cholesterolu we krwi.

U ssaków, podczas głodu uruchamiany jest proces metabolizowania odłożonego tłuszczu, a na końcu węglowodanów, co promuje kwestię przeżycia organizmu. Niektóre przechodzą w stan hibernacji, a nawet letargu, co zapobiega „zbytecznemu” zużywaniu energii, ograniczając się tylko do regulacji i podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych. Badając taki mechanizm naukowcy mają nadzieję na uzyskanie recepty na lek będący ważnym aspektem w leczeniu otyłości Jednakże procesy molekularne, kontrolujące mechanizmy w komórce podczas braku pożywienia były jak dotąd nieznane.

Do zbadania procesu występującego w organizmie podczas głodu naukowcy badali mechanizm przekazywania sygnału oraz interakcję pomiędzy białkami czynnymi podczas poszczenia. Badania skupione były wokół białka regulującego proces ekspresji genów w komórce (czynnika transkrypcyjnego) - receptora aktywowanego do proliferacji peroksysomów α (peroxisome proliferator- activated receptor alpha). Receptor ten bierze czynny udział podczas metabolizmu tłuszczów, a także białek i węglowodanów, izoforma α występuje w wątrobie, nerkach, sercu i mięśniach. PPAR- α jest receptorem dla fibratów (leki zmniejszające stężenie trójglicerydów) i jest przede wszystkim używany podczas zaburzeń poziomu cholesterolu w organizmie.

Podczas badań nad PPAR- α, naukowcy wykryli, że ten czynnik transkrypcyjny stymuluje produkcję FGF21. Podczas wprowadzenia FGF21 do myszy, metabolizm ulegał zmianie. Dokładnie rzecz ujmując, podczas zewnętrznego wprowadzenie FGF21, myszy przełączały swój metabolizm na rozkład tłuszczów a nie cukrów, mimo, że nie głodowały. Zmiany w metabolizmie były uzewnętrznione jako obniżone ciśnienie krwi, niski poziom cholesterolu i glukozy. PPAR stymuluje FGF21, do obniżanie poziomu cholesterolu - LDL (low density lipoprotein), a podnoszenia poziomu HDL (high density lipoprotein.

Celem naukowców było znalezienie sposobu na przyspieszenie metabolizmu tłuszczów, taki jaki występuje w organizmie podczas głodu. Analiza interakcji pomiędzy FGF21 i PPAR- α może przynieść ważne informacje wykorzystane np. podczas terapii leczenia otyłość.

środa, 11 lutego 2009

Jak żyć zdrowo

Pamiętajmy o wypełnieniu naszej diety w gotowane, a nie smażone produkty, tłuszcze zwierzęce zastąpmy roślinnymi, ograniczmy spożywanie cukru i soli. Taka dieta doskonale wpłynie na naszą sylwetkę i samopoczucie. Oprócz odżywiania ważnym elementem jest ruch. Wystarczy zacząć stosować dłuższe spacery po świeżym powietrzu, dostarczy nam to odpowiedniej dawki tlenu. Energiczne maszerowanie i głęboki oddech poprawiają krążenie krwi, pracę serca i mózgu. Stres dotyka każdego z nas jednych w większym innych w mniejszym stopniu jednak gdy utrzymuje się przez dłuższy czas bądź występuję często trzeba umieć sobie z nim radzić. Można relaksować się w różny sposób czytać książki, oglądać telewizję, jeździć na rowerze, na nartach, pływać. Świetnym sposobem relaksu jest pachnąca kąpiel w ciepłej wodzie. Woda zmywa z nas wszystkie troski, smutki, zmęczenie, a olejki pobudzają wyobraźnię. Ze zdrowym życiem powiązany jest także sprawny umysł i odpowiednie przyswajanie wiedzy. Jeśli masz dużo nauki nie odkładaj tego na ostatnią chwilę, lepiej posiadać wiedzę partiami, robić sobie przerwy i na pewno nie uczyć się po nocach nie sprzyja to. Lepiej wstać rano wcześniej gdyż umysł jest wypoczęty wówczas szybciej się czegoś nauczymy. Istotne jest również aby uczyć się w wywietrzonym pomieszczeniu i robić sobie częste przerwy. Osoba bliska, która słucha, ma dla nas czas wpływa pozytywnie na nasze zdrowie przede wszystkim psychiczne. Taki prawdziwy przyjaciel działa lepiej niż niejeden terapeuta. Lubimy przebywać z ludźmi, którzy są pogodni, radośni, a ponieważ śmiech bywa zaraźliwy, to i my mamy ochotę częściej się uśmiechać. Osoby pogodne łatwiej nawiązują kontakty, rzadziej się kłócą , są zdrowsi i wyglądają młodo. Śmiech to zastrzyk energii dla całego organizmu.

niedziela, 12 października 2008

Rodzaje liposukcji

Na sześć godzin przed operacją pacjentowi nie podaje się żadnych pokarmów, ani płynów. Sposób znieczulenia dobiera wspólnie chirurg plastyk i anestezjolog. Rodzaj znieczulenia zależy bowiem od techniki, zakresu i od lokalizacji zabiegu. Małe zabiegi mogą odbywać się w znieczuleniu miejscowym. W przypadku, gdy liposukcja obejmuje większe obszary ciała, stosuje się znieczulenie obwodowe, lub ogólne. Aby nie narazić pacjenta, w czasie jednego zabiegu nie można odessać większej dawki niż trzy, maksymalnie cztery litry tłuszczu. Odessanie większej ilości tłuszczu, może doprowadzić do groźnych powikłań. Zróżnicowany jest również czas trwania operacji. Przeciętnie trwa ona około dwóch godzin, maksymalny czas liposukcji to pięć, a czasem nawet sześć godzin.

Oglnie rzecz ujmując, zabieg ten polega na wykonaniu małego nacięcia, przez które, w obręb tkanki tłuszczowej, wprowadza się wąską kaniulę. Podłączona jest ona do systemu wytwarzającego podciśnienie, dzięki czemu dochodzi do zasysania tkanki tłuszczowej. Kaniula jest tak przesuwana pod skórą, by minimalizować ilość, koniecznych nacięć.

wtorek, 16 września 2008

ILE KALORII MOŻESZ STRACIĆ W 15 MINUT?

jazda na rowerze - 50
kcal;
jogging -125 kcal;
pływanie - 70 kcal;
wędrówka po górach z plecakiem - 150 kcal
gra w piłkę - 150 kcal
gra w tenisa - 100 kcal
gimnastyka na przyrządach -110 kcal;
bieg na długim dystansie -170-200 kcal;
spacer - 40 kcal.

piątek, 5 września 2008

Anoreksja w sieci

Dziewczyny pragnące schudnąć za wszelką cenę znalazły w Internecie swój bezpieczny azyl. Mogą tu bez strachu, że o ich skłonnościach dowiedzą się ich bliscy, wymieniać się dietami, radzić, wspomagać się nawzajem w walce z wyimaginowanymi kilogramami. Anoreksja zbiera swoje okrutne żniwo w sieci. Dzięki blogom o odchudzaniu anorektyczki czują, ze nie są same, dostają wyraźne znaki, że to co robią nie tylko nie jest złe, ale jest wspaniałą ideologią, doktryną, dla której warto żyć. Blogi anorektyczek biją rekordy popularności. Dziewczyny piszą, ile zjadły w danym dniu, ile czasu poświęciły na wyczerpujące treningi, óproszą o rady, jak walczyć z głodem i jak stracić szybciej nadmiary tłuszczu. Dlaczego nikt nie powie im stop?


Na większości stron „głodujących” można obejrzeć zdjęcia roznegliżowanych modelek, których żebra można bez problemu policzyć, ich twarze są pociągłe i wychudzone, a sylwetki przypominają raczej wyglądem młodych chłopców niż kobiety. Naciągnięta na kości skóra, smutne, wielkie oczy, zapadnięte kości policzkowe… Ale są też zdjęcia pięknych, szczupłych (ale nie wychudzonych ) modelek. Część fotografii na stronach przedstawia kobiety o nieskazitelnej cerze, pięknych włosach, idealnej figurze, doskonałych proporcjach… Mało która z dziewcząt zamieszczających fotki zdaje sobie sprawę, że zanim takie zdjęcie zostanie opublikowane, bardzo długo jest opracowywane w specjalistycznych programach graficznych, gdzie usuwa się niedoskonałości skóry takie jak cellulit, rozstępy, wygładza cerę, dodaje włosom blasku, a nawet redukuje fałdki tłuszczu. Blogowiczki zachwycają się sztucznym pięknem, które nie istnieje w rzeczywistości. Mając na celu zdobycie wyglądu, który jest nierealny giną powoli głodząc się na śmierć. Dziewczyny nie myślą także o tym, że tracąc kilogramy tracą nie tylko zdrowie, ale i ładny wygląd. Zamieniają się w nieszczęśliwe, głodne i sfrustrowane chudzinki, których wygląd raczej odstręcza niż zachwyca. Jedna z blogowiczek pisze: „teraz bez entuzjazmu obmyślam strategię walki z kolejnymi kilogramami... jedzenie poza czyjąkolwiek kontrolą, to lubię. 200-300 kalorii na dobę, tyle wystarczy mi do życia. codziennie długie spacery, być może bieganie, a od listopada aerobic. od czasu do czasu upragnione niezobowiązujące głodówki” Mniej zjedzonych kalorii – więcej szczęścia. Mniej na talerzu równa się wysokiej samoocenie… Chore dziewczyny mierzą sukces i powodzenie miarą zjedzonych kalorii.



Wiele z nich bierze tabletki uspokajające, które nie tylko pozwalają im nie czuć głodu, ale także tłumią uczucie wiecznej frustracji i depresji. Dziewczyny widzą siebie w krzywym zwierciadle, nienawidzą siebie i swojego wyglądu. Każdy zjedzony kęs budzi w nich potworne wyrzuty sumienia, z którymi trudno sobie poradzić. Tym bardziej trudno, że o wszystkim, co zjadły piszą w swoich internetowych pamiętnikach, a to z kolei czytają ich koleżanki, które utwierdzają je w przekonaniu, że jedzenie jest złe. Przypominają sobie nawzajem o świętych prawach anorektyczek, że uczucie głodu jest dobre, a nasycenie zabija, że tylko chudnąć można czuć się dobrze, że tylko chude jest piękne i pociągające. Propagują anoreksję jako jedyny słuszny styl życia. Radzą, jak się ubierać, żeby nie było widać, jak bardzo są chude, jak oszukiwać rodziców i bliskich, żeby niczego się nie domyślali. Zabijają siebie nawzajem zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, co robią. Są chore, ale także anonimowe, dlatego trudno jest do nich dotrzeć i im pomóc. Jedynym wyjściem, jakie wydaje się być rozsądne to ciągłe próby tłumaczenia tym zagubionym istotom, że są chore, potrzebują opieki, o którą mogą poprosić i którą dostaną, jeśli tylko zgodzą się pójść do psychologa…